poniedziałek, 3 lutego 2014

Ubung macht den Meister

Z lekka niemiecki tytuł, no ale studiuje się germanistykę.
A więc dziś szydełkowe serwetki, które udało mi się zrobić wczoraj i przedwczoraj.
(Pracuję nad kolejnymi).
I co się okazuje szydełko bardziej mnie wciąga niźli sutasz. Wiem, że notka miała być właśnie o nim. Ale na sutasz też przyjdzie czas (teraz musi poczekać).

Moja pierwsza serwetka wyglądała następująco:

Tu z deczka w innym miejscu ta sama:

A potem druga: ten sam kolor, ten sam wzór, ale jednak już w lepszym "stanie":
I znów w innej lokalizacji

I środek serwetki: :)

Obie serwetki miały być wykonane dla mamy z okazji urodzin, lecz pierwsza niezbyt mi się podoba jako prezent. Aczkolwiek podoba się chłopakowi, bo płatki wg niego wyglądają jak śmigła, więc od tej pory jest jej właścicielem :)
Pozdrawiam i zapraszam na oglądanie kolejnych prac, które wkrótce się pojawią :)

RAJA OTAGO

3 komentarze:

  1. śmigła haha :D ah ta męska wyobraźnia :P
    ta druga jest śliczna, widać różnicę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. modelarska albo samolotofilowa wyobraźnia :D

      Usuń